środa, 1 października 2014

Las tapas


En los últimos años las tapas se han convertido en uno de los símbolos más importantes de España. Junto al mar, la playa y el sol, forman parte del atractivo irresistible del país. Muchos turistas y aficionados de la cocina elijen España como su destino justo por su valor añadido: los placeres del paladar.

Las tapas se sirven en casi todos los bares españoles, y como suele ocurrir muchas veces, las apariencias del bar pueden engañar. Un lugar a primera vista modesto y sencillo, puede sorprender con la generosidad y variedad de lo que ofrece. No obstante, es mejor informarse antes de elegir, y como no, seguir el ejemplo de los que viven ahí; ellos sabrán mejor.  

Por norma general cuanto más al sur del país vayáis, más probable que os ofrezcan una tapa con cada caña o vino que toméis. De lo contrario, cuanto más al norte, seguramente tendréis que pagarlas aparte.  Cabe destacar también, la diferencia que encuentran algunos entre una tapa y un pincho, o bien pintxo como lo llaman los vascos, quienes lo han llevado a la perfección.

Aunque en varios sitios veréis las palabras tapa y pincho intercambiadas, muchos insisten que las tapas son más pequeñas y simples, mientras que los pinchos son más abundantes y elaborados. Además, cada uno lleva un palillo (el pincho) para sujetar los ingredientes que se suelen colocar en una rebanada de pan.

En los bares del norte encontraréis la barra llena de pinchos para elegir. Normalmente os servís solos los pinchos que os apetezcan, y al final, el camarero os cobrará en función de los palillos que vea en vuestro plato. Pueden variar de color o tamaño en función de los pinchos que habéis elegido.




Od kilku lat las tapas stanowią jeden z najważniejszych symboli Hiszpanii. Razem z morzem, plażą i słońcem tworzą nieodparty urok tego kraju. Wielu turystów i miłośników kuchni wybiera Hiszpanię jako swój cel podróży właśnie ze względu na tę wartość dodaną – przyjemności podniebienia.

Las tapas podaje się w większości hiszpańskich barów, i jak często bywa, wygląd baru może nas zwieść. Miejsce na pozór skromne i zwyczajne, może zaskoczyć obfitością i różnorodnością tego, co ma w ofercie. Niemniej jednak, zanim zdecydujemy, lepiej jest się poinformować i, oczywiście, pójść za przykładem mieszkańców danego miejsca; oni będą wiedzieć najlepiej.

Ogólna zasada jest taka, ze im dalej na południe, tym większe prawdopodobieństwo, że do każdego piwa czy kieliszka wina, które zamówicie, otrzymacie jakąś przystawkę. Tymczasem, jeśli pojedziecie na północ, prawdopodobnie będziecie musieli za nie zapłacić. Warto tutaj podkreślić, czym według wielu osób różni się tapa od pincho, lub pintxo jak mówią Baskowie, którzy są mistrzami w tej dziedzinie. 

Chociaż w wielu miejscach słowa tapa i pincho używane są zamiennie, dużo osób twierdzi, ze tapas są mniejsze i mniej skomplikowane, podczas gdy pinchos są bardziej obfite i wyszukane. Poza tym, w każdy wbity jest patyczek (el pincho), który służy do przytrzymania wszystkich składników umieszczonych najczęściej na kromce chleba (lub bagietki).

W barach na północy kraju zobaczycie lady pełne pinchos do wyboru. Najczęściej sami nakładacie sobie te, na które macie ochotę, a na końcu kelner wystawi rachunek podliczając patyczki na waszym talerzu. Patyczki mogą różnić się kolorem i rozmiarem w zależności od tego, jakie pinchos wybraliście.




1, 2, 3, 4, 5
  1. Croquetas - Z braku lepszego tłumaczenia powiedzmy, że to krokiety, choć z naszymi polskimi mają wspólną chyba tylko panierkę
  2.  Aceitunas - oliwki
  3. Jamón serrano - hiszpańska szynka dojrzewająca
  4. Tortilla de patatas - hiszpański omlet z ziemniakami
  5. Queso - ser

1,2,3,4,5
  1. Calamares rebozados - kalmary w panierce
  2. Albóndigas - pulpety
  3.  Ensaladilla rusa - sałatka
  4.  Gambas rebozadas - krewetki w panierce
  5. Frutos secos - powiedzmy, że to bakalie. Nie jest to jednak zbyt precyzyjne określenie. Głównym składnikiem są najczęściej orzechy, ale często pojawiają się także ziarna słonecznika czy specjalnie prażona kukurydza. Wszystko w słonej otoczce, aby wzmóc nasze pragnienie.



sobota, 20 września 2014

Las frutas - Owoce

Dzisiaj trochę podstaw.




Curso básico - Kurs podstawowy

Większość słówek z tej listy jest rodzaju żeńskiego, czyli w liczbie pojedynczej używamy rodzajników una lub la, a w liczbie mnogiej: unas i las. Końcówkę -a, typową dla liczby pojedynczej rodzaju żeńskiego, zamieniamy na -as w liczbie mnogiej.
I tak mamy:


una/la manzana - unas/las manzanas
una/la pera - unas/las peras
una/la naranja - unas/las naranjas
una/la sandía - unas/las sandías
una/la piña - unas/las piñas
una/la uva* - unas/las uvas

Tak jak w języku polskim, słowo winogrona występuje w języku hiszpańskim najczęściej w liczbie mnogiej.

Pozostałe słówka są rodzaju męskiego. Stąd w liczbie pojedynczej
używamy rodzajników un lub el, a w liczbie mnogiej: unos i los. Uwaga na końcówki !!!


un/el melocotón - unos/los melocotones
un/el plátano - unos/los plátanos
un/el kiwi - unos/los kiwis

Curso más avanzado

¿POR QUÉ COMER FRUTA?
La importancia de las frutas en nuestra dieta diaria es indudable. Hay muchísimas razones para introducirlas en casi todas las comidas. Aquí resumimos algunos de ellas:

1. son fuente de vitaminas (sobre todo la vitamina C) y minerales
2. hidratan el organismo
3. son fuente de antioxidantes - nos ayudan a mantenernos jóvenes
4. son ricas en fibra - ayudan al correcto funcionamiento del aparato digestivo
5. nos ayudan a eliminar el exceso de líquidos del cuerpo
6. nos ayudan a prevenir varias enfermedades
7. SON DELICIOSAS

vocabulario:

una fuente - źródło
hidratar - nawilżać
mantenerse - utrzymać się, zachować
la fibra - błonnik
el funcionamiento - działanie
el aparato digestivo - układ pokarmowy
el exceso - nadmiar
prevenir - zapobiegać, przeciwdziałać
una enfermedad - choroba
delicioso - pyszny, smaczny
indudable - oczywisty, niewątpliwy
resumir - podsumować

niedziela, 14 września 2014

Flan al toque de naranja



 ¿Cuándo tenéis más ganas de un postre? Seguramente a algunos de vosotros esta pregunta os parecerá extraña; la hora del postre es después del almuerzo, ¿no es así?.  Pues no en mi casa. Para nosotros, un buen momento para algo dulce cae practicamente a cualquier hora del día: al despertar, durante el descanso en el trabajo, después de comer, en la merienda o antes de ir a dormir. Cada momento es bueno. Lo sé, es muy malo para la salud, inadecuado, contrario a las tendencias de cuidar la figura, pero ¡qué delicioso!
Por eso, para mi familia, una cantidad innumerable de postres, pasteles y pastelitos que nos ofrece el mundo hispanohablante es casi la puerta al paraíso.
Esta vez estaba probando una receta para un FLAN: uno de los postres más populares en España, Portugal y en los países de América del Sur. Existe un montón de versiones de esta delicia: la clásica a sabor de vainilla con caramelo, de queso, con leche condensada, a sabor de coco, chocolate, naranja, y muchos más. 
La que os enseñaré hoy es una versión a la polaca. Salió así un poco por casualidad, porque no tenía en casa los bombones que aparecen en la receta original. Aunque ligeramente diferente, resultó ser muy sabrosa.

INGREDIENTES:
4 huevos
Una lata de leche condensada azucarada
480 ml de leche
7-8 unidades de galletas Delicje a sabor nararanja
 Caramelo (si tenéis esa posibilidad, os recomiendo usar el caramelo que venden en los supermercados. La cantidad necesaria es muy pequeña, así que el esfuerzo de prepararlo en casa no merece la pena)

Vertemos caramelo en un molde rectangular (la receta original recomienda un molde redondo de 20 cm de diámetro). Lo distribuimos en el fondo y en los laterales del molde. Cortamos las galletas en cubitos y echamos en el molde. Rompemos los huevos en un bol y batimos hasta obtener una masa homogénea. Agregamos la leche condensada y la leche normal. Batimos para que los ingredientes se mezclen bien. Vertemos la masa en el molde. Lo horneamos al baño María, en la temperatura de 200º C durante unos 50 minutos. 
Durante la cocción las galletas emergerán, formando la base del flan, y las gelatinas de las galletas le añadirán un aroma a naranja.

En lugar de Delicje podéis usar vuestras galletas o bombones preferidos. En cada caso el efecto será diferente, pero supongo que siempre será delicioso.  


Kiedy  najczęściej macie ochotę na deser? Pewnie niektórym z was to pytanie wyda się dziwne; przecież czas na deser jest po obiedzie. Otóż nie w moim domu.U nas, dobry moment na coś słodkiego jest o każdej właściwie porze dnia: poranna pobudka, południowa przerwa w pracy, po obiedzie, podwieczorek czy tuż przed snem. Każdy moment jest dobry.Wiem, bardzo to niezdrowe, niewskazane, niezgodne z trendami dbania o sylwetkę, ale za to jakie pyszne.

Dlatego też niezliczona ilość deserów, ciast i ciasteczek w jakże bogatej ofercie świata hiszpańskojęzycznego, to niemalże brama do raju dla mojej rodziny.
Tym razem testowałam przepis na FLAN – jeden z najbardziej popularnych deserów w Hiszpanii, Portugalii i krajach Ameryki Południowej. Wariantów tego przysmaku jest mnóstwo: od klasycznego waniliowego z warstwą karmelu, przez wersje serowe, z mlekiem skondensowanym, kokosowe, czekoladowe, pomarańczowe i wiele innych.
Ta, którą wam dzisiaj pokażę to wersja spolszczona. Wyszła trochę przez przypadek, bo akurat nie miałam w domu czekoladek, które pojawiają się w oryginalnym przepisie. Choć trochę inna okazała się bardzo smaczna.

SKŁADNIKI:
4 jajka
Puszka mleka skondensowanego słodzonego
480 ml mleka
7-8 sztuk Delicji pomarańczowych
Karmel (jeśli macie możliwość polecam gotowy karmel ze sklepu. Potrzebna ilość jest naprawdę niewielka, więc nie warto się kłopocić w domu)

Na dno foremki keksówki wylewamy karmel (oryginalny przepis zaleca okrągłą foremkę o średnicy 20cm). Rozprowadzamy po dnie i po brzegach foremki. Ciastka Delicje kroimy w kostkę i wsypujemy do foremki. Do miski wbijamy jajka i miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodajemy mleko skondensowane i zwykłe. Miksujemy aby wszystkie składniki się połączyły. Wlewamy masę do foremki. Pieczemy w kąpieli wodnej, w temperaturze 200 o C przez ok. 50 minut.
W trakcie pieczenia, biszkopty z ciastek wypłyną do góry, tworząc podstawę flanu, a galarekti nadadzą mu pomarańczowego aromatu.
Zamiast Delicji można użyc swoich ulubionych ciastek lub czekoladek. Za każdym razem efekt będzie inny ale przypuszczam, że zawsze będzie pysznie.